Negocjacje

Mówią wieki – czyli krótkie rozmowy z zabytkami cz.3

– No to opowiedz o tych „nowych”, kto będzie naszym nowym oficjalnym bogiem w tej części świata? – pytam mojego aniołka pojąc go wedle życzenia klejem.
– Już jest, to już się stało, tylko jeszcze oficjalnie nie odpuściliśmy, bo negocjacje nie zakończone, ale wyznawców już nam zabrali, nie tylko tu lecz na całym świecie!
– Ale kto???
– Imion nie mogę jeszcze zdradzić, ale powiem ci, że nie chodzi tym razem ani o kult przyrody ani miłość bliźniego ani o przykazania, tylko o technologię. To jest kult nauki, a wyznawcy wierzą w naukę i technologię, a żeby udowodnić swoją wiarę składają w ofierze swoje ciała.
– Heee? Jak to w ofierze ciała składają?

Czytaj dalej Negocjacje

Początek

Mówią wieki – czyli krótkie rozmowy z zabytkami cz. 1

Moja profesor od konserwacji malarstwa na studiach mawiała: „obraz jest jak stary, brudny, wyliniały kot, a wy jesteście jak weterynarz. Nie ważne ile wart jest sam kot – jeśli jest chory, trzeba go wyleczyć. Zwłaszcza jeśli ma właściciela, który chce za to leczenie zapłacić.”
Ale obraz to jednak przedmiot. Prawda?


Aktualnie czyszczę aniołka. Niewielkiego, drewnianego, ponad pięćset-letniego, więc raczej jest dużo wart… Ale jak na aniołka to pewnie i tak młody, myślę sobie, przecież one żyją w innej czasoprzestrzeni. Z drugiej strony pięćset lat w jednym miejscu…musi strasznie nuda być.
– No, masakra! – odzywa się aniołek – To moje trzecie wakacje dopiero, wyobrażasz sobie? A do tego nawet w kościele nuda, pustki, nikt już prawie nie przychodzi!
– Współczuję… – odpowiadam bezwiednie.
– A najgorsze, że nikt cię nie słucha, wszyscy tylko nadają, gadają, modlą te swoje prośby a czasem i groźby, bo przecież grzechów nawet nikt już nie żałuje i nie przeprasza, wszyscy tylko chcą, ciągle czegoś chcą! A nas traktują przedmiotowo jak maszynki do spełniania tych próśb…

Czytaj dalej Początek