Początek

Mówią wieki – czyli krótkie rozmowy z zabytkami cz. 1

Moja profesor od konserwacji malarstwa na studiach mawiała: „obraz jest jak stary, brudny, wyliniały kot, a wy jesteście jak weterynarz. Nie ważne ile wart jest sam kot – jeśli jest chory, trzeba go wyleczyć. Zwłaszcza jeśli ma właściciela, który chce za to leczenie zapłacić.”
Ale obraz to jednak przedmiot. Prawda?


Aktualnie czyszczę aniołka. Niewielkiego, drewnianego, ponad pięćset-letniego, więc raczej jest dużo wart… Ale jak na aniołka to pewnie i tak młody, myślę sobie, przecież one żyją w innej czasoprzestrzeni. Z drugiej strony pięćset lat w jednym miejscu…musi strasznie nuda być.
– No, masakra! – odzywa się aniołek – To moje trzecie wakacje dopiero, wyobrażasz sobie? A do tego nawet w kościele nuda, pustki, nikt już prawie nie przychodzi!
– Współczuję… – odpowiadam bezwiednie.
– A najgorsze, że nikt cię nie słucha, wszyscy tylko nadają, gadają, modlą te swoje prośby a czasem i groźby, bo przecież grzechów nawet nikt już nie żałuje i nie przeprasza, wszyscy tylko chcą, ciągle czegoś chcą! A nas traktują przedmiotowo jak maszynki do spełniania tych próśb…

Czytaj dalej Początek